• Start
  • Nauczania
  • inne
  • żyj w zwycięstwie - nie miotany falą

żyj w zwycięstwie - nie miotany falą

 

jeśli komu z was brak mądrości, niech prosi Boga,
który wszystkich obdarza chętnie i bez wypominania, a będzie mu dana.
Ale niech prosi z wiarą, bez powątpiewania;
kto bowiem wątpi, podobny jest do fali morskiej, przez wiatr tu i tam miotanej.
Przeto niechaj nie mniema taki człowiek, że coś od Pana otrzyma,
człowiek o rozdwojonej duszy, chwiejny w całym swoim postępowaniu
Jakub 1:5-8
Jeśli komuś z was brak mądrości.
Mądrość to z greki Sofia, Sofia to mądrość nie tego świata, ale zstępująca od Ojca Światłości.
Mądrość, która pozwala wyzbyć się rozdwojenia duszy,
rozdwojenia wynikającego ze służenia w sercu, dwóm panom,
panu tego świata, chcącego wciąż wywołać w nas bojaźń
i Panu panów, dającego mądrość - obfitującą w wiarę, moc, miłość i trzeźwe myślenie,
gdzie nie ma już miejsca na wiatr wątpliwości i bojaźni wynikającej
z oglądania cielesnego hologramu nadciągających fal żywiołów tego świata.
 
Nie jesteście z tego świata - powiedział Jezus (Jan15:19)
zatem waszym problemem nie jest i nigdy być nie może otaczająca rzeczywistość tego świata.
Jeśli to co nas otacza zacznie być problemem, to ta troska zajmie nas na tyle,
byśmy nie mogli, tego co już wiemy - teorii - Jego chcenia,
zamienić w czyn - w praktykę - w Jego wykonanie.
 
Troska o sprawy ciała i duszy, jest substancją neutralizującą dziękczynienie w naszym życiu.
Dziękczynienie jest motorem napędzającym nas i naszą relacje z Ojcem.
Przeciwieństwem dziękczynienia jest troska, siejącą śmierć w relacjach z Bogiem, ale i z ludźmi.
Pismo nie mówi, o wszystko się troszczcie, ale mówi, za wszystko dziękujcie. 
Dziękczynienie, to nie dziękowanie za dobre rzeczy, ale przede wszystkim za te,
które są przygotowane przed założeniem świata, byś przechodząc przez nie,
miał sposobność do uśmiercenia spraw ciała, owocami Ducha.
 
NIE dał nam BÓG ducha bojaźni,
ale mocy i miłości, i trzeźwego myślenia
2Tym 1:7
 
Otaczająca nas "rzeczywistość" jest jedynym narzędziem w rękach władcy tego świata,
który poprzez manipulację, presję, strach, może mieć na nas wpływ.
Może... ale nie musi.
Tu wchodzi do gry Duch Trzeźwego Myślenia.
 
Poruszamy się w "rzeczywistości" wykreowanej przez władcę tego świata, w której pozornie on pociąga za sznurki.
Otacza cię pogoda, drzewa, wróble, ubranie odziewające twój łokieć, włosy na głowie...
 
Jezus gromił i panował nad pogodą,
przyłożył siekierę do złego drzewa jakim byłeś,
mówi do ciebie, że jesteś cenniejszy od wielu wróbli, które wszystkie Ojciec karmi,
mówi ci, że troska jest wynalazkiem władcy tego świata, który wcisnąć ci kit, 
że ty decydujesz i dodajesz łokieć twojego wzrostu, kombinując i planując w co się przyodziejesz ty lub twoje dzieci,
Mówi ci, że Abba ma wszystko pod kontrolą i wszystkie nieskończone zasoby w magazynach nieba i ziemi
ma policzone jak włosy na twojej głowie.
 
Nie troszczcie się zbytnio o jutro,
bo jutrzejszy dzień sam o siebie troszczyć się będzie
Mat6:34
 
 
JUTRZEJSZY DZIEŃ SAM ZATROSZCZY SIĘ O SIEBIE !!!
 
 
jeśli jutrzejszy dzień SAM ZATROSZCZY SIĘ O SIEBIE
to jutrzejsze troski SAME ZATROSZCZĄ SIĘ O SIEBIE
jutrzejsze problemy SAME ZATROSZCZĄ SIĘ O SIEBIE
jutrzejsze lęki SAME SIĘ O SIEBIE TROSZCZYĆ SIĘ BĘDĄ
 
w WIERZE, a nie w oglądaniu pielgrzymujemy
2Kor 5:7
 
WIARA jest pewnością tego, czego się spodziewamy,
przeświadczeniem o tym, czego nie widzimy
Hbr 11:1
 
 
 
Pielgrzymowanie w wierze, to pielgrzymowanie w duchowej rzeczywistości,
której nie widzimy cielesnymi oczami, a której się spodziewamy.
To w jakim kulawym zdarza się nam być stanie, wynika z tego, że jesteśmy zmęczeni UDAWANIEM,
że chodzimy w duchu, a nie w oglądaniu.
Nie sztuka jest "chodzić w duchu"  gdy atakuje nas jeden, dwa, trzy...  problemy.
Sztuką jest CHODZIĆ W DUCHU niezależnie od tego, że WSZYSTKO, WSZYSTKO wokół nas jest przeciwko nam.
To jest dopiero chodzenie w NIEOGLĄDANIU.
Czym więcej przeciwności wokół ciebie, tym lepsze jest twoje miejsce.
Bo to oznacza, że jesteś gotowy na to miejsce.
Dlaczego?
Bo Ojciec nigdy nie dopuściłby do nas okoliczności, których nie bylibyśmy w stanie unieść.
 
Bóg jest wierny. On nie dopuści, aby was doświadczano ponad wasze siły.
W czasie próby wskaże wam wyjście, abyście mogli ją znieść
1Kor 10:13 NP
 
Jeśli pojawiło się kilka, kilkanaście, kilkadziesiąt problemów w twoim życiu,
jeśli masz wokół kilka, kilkanaście, kilkadziesiąt nierozwiązanych spraw, które narosły do ogromnych rozmiarów,
jeśli pojawiło się wokół ciebie kilku, kilkanastu, kilkudziesięciu delikwentów, 
którzy zupełnie nie rozumieją tego co robisz i namiętnie cię chcą naprowadzić "na właściwą" drogę,
 
to znaczy, że jesteś gotowy na taką próbę, bo JA - WIERNY BÓG - Twój Ojciec - chce cię wznieść na kolejny poziom.
Bo nie ty mnie, ale JA ciebie wybrałem, byś owocował, nie swoim, ale moim owocem.
 
Chce zrobić z ciebie kierownika hurtowni BEZwarunkowych, BEZinteresownych, moich owoców,
owoców NIEzależnych od otaczających cię okoliczności.
Owoców BEZwarunkowej miłości, radości, pokoju i cierpliwości,
owoców BEZinteresownej uprzejmości, dobroci i wierności,
owoców NIEzależnej od zewnętrznych warunków - łagodności i wstrzemięźliwości,
bo nie ty, ale JA JESTEM gotowy, by je w tobie wydawać.
 
Zakasz rękawy i śmieć po śmieciu, sprawa po sprawie, dziedzina po dziedzinie, 
zacznij sprzątać ZE MNĄ w odpocznieniu "bałaganik" w którym chce cię zamknąć pan świata tego.
Powierz mi swoje sprawy, a spełnią się twoje zamysły.
JA JESTEM przy tobie i chce zająć się SWOIM życiem w tobie i wziąć za nie całkowitą odpowiedzialność,
ale dopóki ty uważasz to, za swoje życie, za które chcesz być odpowiedzialny,
dopóty JA nic nie mogę uczynić, bo mam związane przez ciebie ręce.
 
Umiłowany Synu Boży, czy w czasie pielgrzymowania swojego na tej ziemi
masz niezapłacone podatki, ZUSy, rachunki, raty, abonamenty...?
Nie trwóż się umiłowana trzódko, nie należysz do tego świata.
W tym oceanie chaosu tego świata, bryzgających wątpliwościami sztormowych fal, 
już dawno pływa rybka ze staterem, byś mógł zapłacić władcy tego świata to, "co się mu należy".
 
Ileż to już razy dałem ci stater, byś wszystko we właściwym czasie zapłacił ?
Czy spóźniłem się kiedykolwiek ? Czy głodowałeś ty lub twoje dzieci kiedykolwiek ???
Aż tak krótką masz pamięć, czy pozwalasz by fale wątpliwości ją z ciebie wypłukiwały ?
 
Nie dźwigaj=nie pielgrzymuj w oglądaniu ciężaru na twoich barkach, gdyż masz moje leciutkie brzemię,
zrzuć wszelki ciężar i grzech niedowiarstwa i biegnij do nagrody 
jaką mam przygotowaną dla ciebie w ukryciu, by oddać tobie
i wznieść cię z chwały w chwałe, z wiary w wiarę, na kolejny level.
 
 
 
Ciało i krew (dusza) nie dziedziczą Królestwa Bożego, nie mają z nim działu.
Oddziel się od teatru największego iluzjonisty tego świata, wpływającego  na twoją duszę i jej emocje.
Oddziel się od otaczających cię cielesnej "rzeczywistości", wpływającej na twoje ciało i jego potrzeby.
Jezus pierwsze co zrobił, to udał się na 40-dniowe "spa" na pustyni, gdzie odpoczywał, nie tylko od zmysłu smaku,
ale również od 4 pozostałych cielesnych zmysłów, mających na nas wpływ na tym świecie.
 
Jezus nie chodził, nie leżał, nie kłęczał, nie pielgrzymował w oglądaniu, 
nie dotykały i nie wpływały na niego zewnętrzne, cielesne, czy duszewne, okoliczności władcy tego świata.
Jezus Duchem sprawy ciała - sprawy, sytuacje, okoliczności widziane cielesnymi oczami - umartwiał.
 
Jezus nie chodził w oglądaniu, kiedy nie zdążył się wyciszyć, po tym jak usłyszał o odcięciu głowy swojego kuzyna,
gdy w jego ustronne miejsce przyszło mnóstwo chorych i cierpiących,
ale chodził w duchu, i z mocą, miłością i trzeźwym myśleniem natychmiast uzdrowił wszystkich, co się źle mieli.
 
Jezus nie leżał w oglądaniu, gdy prostytutka myła jego stopy łzami i namaszczała jego ciało wonną,
zawierającą afrodyzjaki oliwką, ale patrzył na nią trzeźwo, duchowymi oczami,
bez potępienia, ale ze współczuciem, jak na pełnowartościowego człowieka z określoną przeszłością,
która doprowadziła ją do takich, a nie innych, życiowych wyborów i uwolnił ją od tego.
 
Jezus nie klęczał w oglądaniu, gdy pocił się krwią, odparł atak ducha bojaźni, trzeźwym myśleniem,
mówiąc z ducha: "nie moja, ale twoja wola, Ojcze, niech się stanie"
 
Jezus nie wisiał w oglądaniu swojego przygwożdżonego, zmasakrowanego, skatowanego, 
nie mogącego złapać tchu, z powodu wybitych barków obciążonych ciężarem, ciała,
ale przebywał tam w duchowej przestrzeni, by do końca usłużyć nam wszystkim, 
również krążącym pod krzyżem katom, by Abba nie poczytał im tego co tam uczynili
i będąc trzeźwym wypełnić z czym został posłany, by absolutnie wszystko bez wyjątku
WYKONAŁO SIĘ !
 
to jest chodzenie w Duchu, w Duchu Mocy, w Duchu Miłości, w Duchu Trzeźwego Myślenia
w jakim każdego dnia, w każdej godzinie, w każdej sekundzie możemy kroczyć.
 
Odseparuj się zasłoną niewzruszonej wiary od fal zwątpienia, wysyłanych przez żywioły tego świata.
Oddziel się zasłoną niewzruszonej pewności od otaczającej cię, 
kunsztownie wymalowanej przez złego, "panoramy racławickiej problemów", 
którą chce cię ponownie poddać bojaźnią w niewolę, karmiąc twoje cielesne oczy.
Otwórz duchowe oczy serca i pielgrzymuj w wierze w to kim jesteś,
bo jaki ON jest, taki i ty jesteś na tym świecie - 1Jan 4:17
 
Dziś jest ten dzień.
Nie zatwardzaj serca, gdy słyszysz głos pocieszyciela, który chcę byś ODPOCZYWAŁ.
 
Nieś lekkie brzemię, nieś i bądź w tym uparty jak osioł.
Bądź jak osioł niosący lekkiego Chrystusa, lekkiego Ducha, lekkie Namaszczenie, lekkość odpocznienia.
 
Nie żyjesz już ty, żyje Chrystus trzymający uzdę twojego życia.
 
 
 
 
  # Seb
 
 
 

Tags: cielesne chrześcijaństwo , wiara , wzrost , autorytet , zwycięskie życie

JEZUS  BEZ  RELIGII
    •  Ten adres pocztowy jest chroniony przed spamowaniem. Aby go zobaczyć, konieczne jest włączenie w przeglądarce obsługi JavaScript.