• Start
  • Nauczania
  • inne
  • Boże uczucia - to nie ludzkie emocje

Boże uczucia - to nie ludzkie emocje

syrenka ferrari 

 

Ten świat i jego władca, działa jak agencja marketingowa i wymyśla mnóstwo chwytliwych haseł,
z których jedno brzmi: "Nie ma miłości, bez zazdrości" 
Kościół nie tylko bezmyślnie łyka takie sentencje, ale buduje na nich swój świato-pogląd.
Tymczasem my - kościół - nie mamy mieć poglądów tego świata, ale poglądy nieba.
Religia twierdzi, że Nasz Bóg jest Bogiem zazdrosnym, zatem my też możemy.
Chciałbym dziś z wami zdetronizować te niezdrowe, niezgodne z naturą Jezusa, definicje.

Przed każdą detronizacją, musimy zdecydować jaki Bóg 
ma siedzieć na tronie naszego serca i w jakiego Boga zamierzamy wierzyć.
W Boga, który przyszedł objawić nam Jezus Chrystus, 
czy w Boga przedstawionego nam przez osoby, z których NIKT NIGDY Go nie widział.

Boga NIKT NIGDY nie widział,
lecz jednorodzony Bóg, który jest na łonie Ojca, OBJAWIŁ GO.
Jan1:18

To kłamstwo wypływające ze Starego Testamentu że Bóg jest zazdrosny. 
Bóg nie jest zazdrosny, nie był i nigdy nie będzie o nikogo zazdrosny.
A przynajmniej nie tak, jak przywykliśmy i zostaliśmy nauczeni, by to rozumieć.
Defnicje ludzi o kamiennych sercach, opisujące nam Boga w Starym Testamencie
nijak się nie mają do tego, co objawia nam Jezus na temat naszego kochającego nas Tatusia.
Boża zazdrość to żarliwość np. z wersetu:

Żarliwość o dom twój, pożera mnie - Jan2:17

Ewangelia nie jest skomplikowana. Oto trzy proste wersety opisujące Boga: 

Bóg jest ogniem trawiącym - Hbr12:29
Bóg jest miłością - 1Jana4:18,6
Miłość nie zazdrości - 1Kor13:4

Boża zazdrość to Boży żar, Boży ogień miłości, która nie zazdrości,
wszystkiemu ufa i we wszystkim pokłada nadzieje.

Zazdrość jaką znamy, wynika z miłości warunkowej, w jakiej niestety kościół wciąż chodzi.
Miłość warunkowa chce udawać agape, ale czy syrenka może udawać ferrari? Chyba tylko do momentu aż ją odpalisz.
Miłość warunkowa kocha do czasu i na odpowiednich zasadach, a potem dopomina się sprawiedliwości starego przymierza. 
Agape kocha bezinteresownie i bezwarunkowo i dla każdego domaga się sprawiedliwości nowego przymierza, czyli łaski.
Zazdrość i wiele innych emocji, trzyma nas w myśleniu starego przymierza.
Tak jak Agape idzie w parze z żarliwością, tak miłość warunkowa idzie ręka w ręke z zazdrością.
Zazdrość to rewers miłości warunkowej. 
Żeby otrzymać stokrotnie więcej, już tutaj na tej ziemii, zawsze najpierw musimy się czegoś wyrzec.
Nie inaczej jest z przyjęciem Agape i jej żarliwości, musimy się wyrzec najpierw miłości warunkowej i zazdrości z niej wynikającej.
Musimy się pozbyć tych rzeczy z naszego życia, dlatego Jezus mówi:

Tak więc nikt z was, kto nie wyrzeka się wszystkiego, co posiada, nie może być moim uczniem. - Łuk14:33

Jeśli kto przychodzi do Mnie, a nie ma w nienawiści swego ojca i matki, żony i dzieci, 
braci i sióstr, NADTO SIEBIE SAMEGO, nie może być moim uczniem. - Łuk14:26

O co tu chodzi? Co Jezus chce przez to powiedzieć?
Kto przychodzi do Mnie, a kocha warunkowo, swego ojca i matkę, 
żonę i dzieci, braci i siostry, ale przede wszystkim SAMEGO SIEBIE, nie może być moim uczniem.
Jak możesz zostać uczniem Jezusa i kochać warunkowo bliźniego swego, jak siebie samego ???
Miłość warunkowa, zawsze się łączy z zazdrością, zaborczością i kontrolą, dlaczego?
Bo trwa do czasu i żeby ją utrzymać dłużej, ludzie muszą manipulować. I tak udają latami, że kochają, aż się wypalają.
Nikt kto nie wyrzeknie się wszystkiego - również miłości warunkowej - nie zamieni jej na Agape.

Każda relacja może być zbudowana TYLKO na zaufaniu. Jeśli nie ma zaufania, nie ma relacji. 
Relacja z Bogiem oparta jest na Agape, w której nie ma lęku, nie ma zazdrości, nie ma gniewu, nie ma granic.

W miłości nie ma lęku, lecz doskonała miłość usuwa lęk, ponieważ lęk kojarzy się z karą. 
Ten zaś, kto się lęka, nie wydoskonalił się w miłości. - 1Jana4:18

W doskonałej miłości - czyli w Bogu - nie ma lęku, gniewu, zazdrości, niepokoju, 
ALE NIEZACHWIANA UFNOŚĆ - czyli totalne przeciwieństwo zazdrości.

W tym miłość do nas doszła do doskonałości, że możemy mieć niezachwianą ufność w dzień sądu, 
gdyż jaki On jest, tacy i my jesteśmy na tym świecie. - 1Jana4:17

Miłość cierpliwa jest, łaskawa jest. Miłość nie zazdrości, 
nie unosi się gniewem, nie pamięta złego; Wszystko znosi, 
wszystkiemu wierzy, we wszystkim pokłada nadzieję. . .
1Kor13:4,7,8


Agape to najpotężniejszy magnes w płynie.  Agape to krew samego Ojca, wypływająca z  ciała Syna, ofiarowanego za ciebie na krzyżu.

Możesz się okłamywać że budujesz relację z ludźmi, w małżeństwie, z Bogiem, ale jeśli będzie tam zazdrość, to to nie będzie relacja.
Będzie to manipulacja, by zamknąć kogoś w złotej klatce, niezależnie czy w relacji pastor i ludzie, żona i mąż, Bóg i ty.
Relacja to miłość, która nie więzi, daje wolność, dlatego przyciąga. 
Czym więcej wolności, tym większe przyciąganie - taką miłość daje BÓG.
Miłość, która jest nieskończoną przestrzenią wolności i wtedy chcesz polegać TYLKO na Ojcu i być TYLKO z Ojcem.
Jeżeli zbudujesz relacje na miłości warunkowej, to będą rany, skrzywienia, reguły, zasady, będzie manipulacja - czyli czary.

Mam wrażenie, że w świecie ludzie bardziej rozumieją pewne rzeczy, niż w kościele, który nieświadomie wciąż nosi zasłony ignorancji.
Jeśli w związku jest zaborcza kobieta i nie pozwala mężczyźnie np. spotykać się z przyjaciółmi
to on będzie nieszczęśliwy, zacznie kombinować, kłamać, by się wyrwać, będzie czuł frustracje.
Ale jeśli kobieta powie mu: idź, baw się dobrze, rób co chcesz. On zbaranieje.
Pójdzie, ale wogóle nie skupi się na tym co tam się dzieje, będzie myślał o żonie pół wieczoru,
dlaczego ona mu na to pozwoliła, dlaczego daje mu taką wolność, jej zaufanie "nie da mu spokoju"
Jej kredyt zaufania, które w niego zainwestowała, spowoduje, że urwie się z tego spotkania i szybciej wróci do niej, tak to działa.

Tak właśnie działa Bóg - tak działa Agape - daje totalną, całkowitą, bezgraniczną wolność,
a ta wcale nie powoduje, jak twierdzą rozgorączkowani religiusze - że zaczynasz pobijać rekordy guinesa w grzeszeniu,
ale skutek jest dokładnie odwrotny, ta przestrzeń wolności sprawia, że biegniesz do źródła tej bezgranicznej miłości,
biegniesz sprintem, nie od, ale w kierunku tego bezgranicznego zaufania.
Grzech nigdy nie był przeciwko Bogu, był przeciwko tobie samemu.
Twój grzech nigdy nie był strzałem w Boga, był strzałem w twoje kolano.
Grzech to tak na prawdę, poznanie nie tego boga, którego objawił ci Chrystus.
Przez to stawałeś się wrogiem prawdziwego Boga, który nigdy nie był twoim wrogiem, 
ani przez jeden moment w całej wieczności.

I was, którzy byliście niegdyś obcymi dla Boga i Jego wrogami przez sposób myślenia 
i wasze złe czyny teraz znów pojednał w doczesnym Jego ciele przez śmierć, 
by stawić was wobec siebie jako świętych i nieskalanych, i nienagannych
Kol1:21-22

Po prostu nie rozumiałeś wolności jaką darmo otrzymałeś, bo religia cię okłamała, zakładając na tej rozległej przestrzeni 
mały obóz koncentracyjny ogrodzony 613 palikami prawa z drutem kolczastym.
I wmówiła ci, że to Bóg założył ten obóz i za każdym razem jak z niego uciekasz, 
Bóg jest zazdrosny i gniewa się na ciebie. Więc tułałeś się z dala od niego miesiącami, latami,
a potem wracałeś z podkulonym ogonem do tego gułagu, bo myślałeś, że wtedy Mu się podobasz.

Religia to ścierwo, diabeł za jej pomocą podrabia Boga, wypacza jego obraz i zamyka cię w więzieniu.
Ale nie tylko to, podrabia również emocje, którymi chce byś definiował Boga.
Bóg nigdy nie pamięta niczego złego na twój temat, ani nie bywa tobą zniecierpliwiony
Nigdy też się na ciebie nie gniewał, ani nie gniewa i nigdy nie jest o ciebie zazdrosny.
Boża definicja zazdrości to gorliwość, żarliwość.

On ma żarliwość o dom swój - ty jesteś jego domem modlitwy.
Ale nie działa wbrew woli tego domu, Jego żarliwość polega na tym, 
by dom "sam" zrozumiał, że został okłamany religią na temat właściciela tego domu.
Właściciel domu nie smaga postronkiem domu, ale to co się po nim szwęda i panoszy.
A panoszą się po nim definicje tego świata na temat tego, czym jest Boży gniew, Boża zazdrość, Boża bojaźń itd.

Lecz jak niebiosa są wyższe niż ziemia, 
tak moje drogi są wyższe niż drogi wasze i myśli moje niż myśli wasze. 
Izajasz 55:9

Mój gniew, to nie wasz gniew.
Moja zazdrość, to nie to jak wy rozumiecie zazdrość.
Moja miłość nie jest taka, jak wy ją chcecie sobie wytłumaczyć.

Dopóki jesteśmy ograniczeni miłością fileo - dopóty nie chodzimy Jego drogami.

Emocje wypływają z mózgu. 
Uczucia wypływają z serca
Emocje wypływają z ciała. Uczucia wypływają z Ducha
Miłości warunkowa wypływa z ciała, Agape wypływa z Ducha

Agape to owoc Ducha i każde kolejne uczucie Ducha wypływa z Agape:
radość, pokój, cierpliwość, uprzejmość, dobroć, wierność, łagodność, opanowanie (Gal 5:22-23)

dlatego Jezus mówi:
Pokój zostawiam wam, pokój mój daję wam. Nie tak jak daje świat, Ja wam daję. 
Niech się nie trwoży serce wasze ani się lęka. - Jan14:27

Jezus przez swojego Ducha daje nam pokój, jakiego świat nie zna i nie jest w stanie zdefiniować.
Rzeczy płynące drogami Królestwa Bożego - Agape, pokój, radość, czy sprawiedliwość
przewyższają nasze drogi, miłości tego świata, pokoju tego świata, radości i sprawiedliwości tego świata.
Dlatego Paweł pisze:

Królestwo Boże to nie sprawa tego, co się je i pije, 
ale to sprawiedliwość, pokój i radość w Duchu Świętym
Rzym14:17

Jezus Chrystus drugi Adam wykupił nas od błędów i emocji pierwszego.
Nie możemy polegać na definicjach władcy tego świata,
ani na emocjonalnej spuściznie po pierwszym Adamie.
Trzeźwymi będąc sami rozsądzajcie co jest, jakim owocem.
Niemożliwą rzeczą jest, by drzewo figowe wydało winogrona, niemożliwą rzeczą jest, by ciało wydawało agape.

Miłość warunkowa to owoc ciała i każda kolejna emocja ciała z niej wypływa:
radość, pokój, cierpliwość, uprzejmość, dobroć, wierność, łagodność, opanowanie. 
Wszystkie one będą uwarunkowane okolicznościami, od jakich uzależniona jest ta miłość. 

Emocje są krótkotrwae i ulotne - ponieważ są uzależnione od otoczenia,
uczucia rodzą się powoli, ale są wieczne - bo cielesna rzeczywistość, nie ma na nie wpływu.

Żyjemy w świecie zaatakowanym przez zazdrość i co najgorsze, przypisano jej cechy pozytywne.
Uważa się, że jest coś takiego jak zdrowa zazdrość. 
Nie ma się co dziwić światu, że wymyśla takie głupoty, skoro nie zna prawdziwej miłości.
Ale jeśli kościół, który powinien chodzić w duchu, decyduje się  
zaadoptować dla siebie ten świato-pogląd, to znaczy, że coś nie tak z tym kościołem.
Adoptowanie poglądów tego świata, powoduje że stajemy się przyjaciółmi tego świata, więc i jego władcy.

Cudzołożnicy, czy nie wiecie, że przyjaźń ze światem jest nieprzyjaźnią z Bogiem? 
Jeżeli więc ktoś zamierzałby być przyjacielem świata, staje się nieprzyjacielem Boga.
Jak4:4

Jeśli oblubienica, nie jest wypełniona Agape, 
to znaczy, że nie jest jedno z mężem. Nie ma relacji.
Jeśli Ciało Chrystusa jest pełne zazdrości, a nie żarliwości, 
to znaczy że nie wydaje Jego owocu Ducha - czyli Agape
ale produkuje własny owoc ciała - miłość warunkową.

Bóg jest miłością. Bóg jest Agape. 
Jeśli Ojciec i Syn jedno są, to Chrystus jest Agape. 
Jeśli Chrystus i Jego ciało jedno są - to ciało Chrystusa powinno być Agape.

Ale jak dotąd, oblubienica jest wypełniona miłością warunkową, dlaczego?
Bo jest przekonana, że jest poślubiona bogu Starego Testamentu, a nie Jezusowi.

Miłość Agape - to przeciwieństwo potępienia
Miłość warunkowa - to miłość tego świata, to miłość, która używa różnych technik
potępia cię, używa zazdości i zaborczości, obmowy, napominania z ambonki - generalnie manipulacji, 
by cię zmienić, przekabacić, byś się poprawił, chce cię dyscyplinować strachem przed odrzuceniem. 
To są techniki starego przymierza, które miały cię skłonić do korekty zachowania, 
zmiany myślenia i posłuszeństwa wobec Boga.

Tymczasem zmienić cię może TYLKO Agape - czyli niezgłębione BOGActwo, 
ogrom Bożej bezinteresownej, niezasłużonej, zupełnie niezależnej do nas dobroci:

A może lekceważysz ogrom Bożej dobroci, powściągliwości i cierpliwości, 
nieświadom, że Jego dobroć zachęca cię do opamiętania (metanoi=zmiany myślenia)?  Rzym2:4 NP

Dopóki nie poznasz Boga, który jest tylko Agape, będziesz manipulantem
i nie dasz innym wolności, bo nie możesz dać czegoś, czego sam nie doświadczasz.
Będziesz żył podróbami i cieszył się z krótkotrwałych emocji, uważając że to Bóg.
Będziesz jeździł syrenką i udawał, że to Ferrari.

 # Seb

P.s.
Chcę zostawić was z pewnym pytaniem, 
którym, mam nadzieje będziecie nękać Pocieszyciela.

Skoro Jezus Chrystus objawił nam Ojca, jako bezinteresowną miłość Agape
to kim jest opisana wielokrotnie postać w Starym Testamencie, podająca się za Boga?
Kim jest ta osoba, którą stać tam, co najwyżej na miłość uzależnioną od twojego zachowania?
Kim jest ta osoba, która kocha, ale tylko wtedy gdy spełnisz jego warunki?
CDN ;)

Tags: Ziemia Obiecana , emocje i uczucia, Agape

JEZUS  BEZ  RELIGII
    •  Ten adres pocztowy jest chroniony przed spamowaniem. Aby go zobaczyć, konieczne jest włączenie w przeglądarce obsługi JavaScript.